7May/100
Nagość
Miała długie włosy. Zawsze lubiła miziać nimi mężczyzn, którzy pod nią leżeli. Ciemne, brązowe, gęste loki, które zawsze zwracały na siebie uwagę. I zawsze jak się całowała, to ta kotara z włosów, powodowała, że zawsze byli tak trochę odgrodzeni od świata. I mężczyzn z którymi sypiała też te włosy podniecały, jak się kochali, to wkładali jej palce delikatnie gładząc po skrętach. Przytulali do nich twarze, dotykali prawie tak często jak piersi. Nigdy do końca tego fenomenu nie mogła zrozumieć, ale go akceptowała i nawet była z tego trochę dumna. I rozbierając się, kokieteryjnie swoją nagość włosami zasłaniała.